Problem ten jest szczególnie palący w małych miejscowościach i na wsi, gdzie rower jest często jedynym praktycznym środkiem transportu, a jednocześnie brak wydzielonych ścieżek rowerowych. Rowerzysta jadący poboczem po ciemku, nie zaopatrzony w światła ani elementy odblaskowe na ubraniu, jest dla kierowcy samochodu niewidoczny. Często prowadzący samochód widzi go w ostatniej chwili. Jeśli w tym momencie wpadnie w poślizg albo zdarzy się inna nieprzewidziana sytuacja, tragedia gotowa.
Apelujemy: jeździjcie bezpiecznie! Lampa na baterie kosztuje parę złotych, jeszcze tańsze są światła odblaskowe i odblaski na ubranie (a najlepiej kamizelka). Te kilka złotych może uratować Wam zdrowie, a kierowcy samochodu oszczędzić wyrzutów sumienia do końca życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz