poniedziałek, 9 listopada 2009

Światełko na drodze

Jesienią, kiedy wcześnie robi się ciemno, a deszcz i mgła ograniczają widoczność nawet za dnia, bardzo ważne jest, abyśmy byli widoczni dla pozostałych uczestników ruchu. Niestety wciąż wielu rowerzystów nie przestrzega tej podstawowej zasady bezpieczeństwa, trudno właściwie zrozumieć dlaczego. Wszak chyba każdy niejedne raz słyszał o tragicznych w skutkach wypadkach drogowych, do każdego też dotarły echa akcji "Bądź widoczny na drodze". Tymczasem w wielu rowerach nadal brak nie tylko elektrycznych świateł, ale nawet porządnych świateł odblaskowych.

Problem ten jest szczególnie palący w małych miejscowościach i na wsi, gdzie rower jest często jedynym praktycznym środkiem transportu, a jednocześnie brak wydzielonych ścieżek rowerowych. Rowerzysta jadący poboczem po ciemku, nie zaopatrzony w światła ani elementy odblaskowe na ubraniu, jest dla kierowcy samochodu niewidoczny. Często prowadzący samochód widzi go w ostatniej chwili. Jeśli w tym momencie wpadnie w poślizg albo zdarzy się inna nieprzewidziana sytuacja, tragedia gotowa.

Apelujemy: jeździjcie bezpiecznie! Lampa na baterie kosztuje parę złotych, jeszcze tańsze są światła odblaskowe i odblaski na ubranie (a najlepiej kamizelka). Te kilka złotych może uratować Wam zdrowie, a kierowcy samochodu oszczędzić wyrzutów sumienia do końca życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz