Jak się ubierać na rower o tej porze roku? Przede wszystkim należy przestrzegać zasady kilku warstw. Ubierając się "na cebulkę" po pierwsze zwiększamy właściwości grzejące ubrania, a po drugie mamy większą możliwość manewru - w zależności od warunków możemy zdejmować lub zakładać kolejne warstwy. Ważne jest, żeby wszystko, począwszy od bielizny, zrobione było z oddychających materiałów - koszulka mokra od potu natychmiast sprawi, że zmarzniemy.
Generalną zasadą jest ubieranie się tak, żeby, kiedy wyjdziemy z domu, było nam nieco za chłodno. Dlaczego? Ano dlatego, że kiedy już zaczniemy pedałować, ciało samo wytworzy ciepło.
Osobną sprawą są spodnie. Wielu rowerzystów nawet jesienią nie rezygnuje z krótkich spodenek, zwłaszcza, że mięśnie nóg rozgrzewają się najbardziej i ta część ciała rzadko marznie. Jednak na wypadek deszczu lepiej jest założyć długie spodnie, a kiedy robi się naprawdę zimno, również kalesony.
Co jeszcze jest ważne? Kurtka przeciwdeszczowa, którą schowamy do plecaka i założymy w razie deszczu. A także lekka czapka lub chusta pod kaskiem, odpowiednie do temperatury rękawiczki i przede wszystkim szalik - lub po prostu bluza z golfem.
Odpowiednio ubrani na pewno będziemy cieszyć się jazdą na rowerze tak samo, jak wiosną czy latem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz