poniedziałek, 19 października 2009
Czerwona damka
Ostatnio wymarzyłam sobie "holenderkę", klasyczną czerwoną damkę. Może taki rower nie ma żadnych cudów, nie nadaje się do jeżdżenia po górach, na długie trasy też nie bardzo - ale taki właśnie skromny, niepozorny rower na co dzień chciałabym mieć. Na przykład taki, jaki często stoi pod moją ulubioną herbaciarnią:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz